Teksty (Reklama: ,)
Czy rozmawiałeś z Mistrzem Oldive? spytał ostro Siwsp. Robinton machnął ręką. Ma wystarczająco dużo pracy przekazując uzdrowicielom nowe sposoby leczenia, których nauczył się od ciebie. Zabierze mu to resztę życia. Musisz się go poradzić. Po co? Nie możesz odmłodzić zużytego ciała, prawda, Siwsp? Po chwili ciszy, Robinton mówił dalej, głaszcząc miękkie ciałko Zaira. Ani Zair, ani ja nie odzyskamy zdrowia po tym porwaniu. Czasem myślę, że on żyje dłużej, niż powinien. Albo z miłości do ciebie, Mistrzu Robintonie? Harfiarz nigdy nie słyszał takiego tonu w głosie Siwspa. Być może, gdyż jaszczurki ogniste są nieprawdopodobnie lojalne. Robinton oddychał trochę lżej, a przebywanie w tym pokoju przypomniało mu o pierwszych chwilach po odkryciu Siwspa. Tu czuł się o wiele swobodniej niż w Warowni Cove, zwłaszcza że Lytol i D’ram traktowali go jak inwalidę. Ale musiał przyznać, że obaj mają rację. Z korytarza dochodziły głosy studentów, przechodzących do innych klas. Lekcje nadal trwają? zapytał z radością. Tak, lekcje trwają nadal odpowiedział Siwsp, używając cichego, smutnego głosu, który zastanowił harfiarza już przedtem. Ludzie mogą uzyskać ode mnie całą informację, która będzie potrzebna temu światu do zbudowania lepszej przyszłości

(Reklama: , ,)
